Aorus X5 v6 – ekskluzywny laptop gamingowy w rozmiarze 15,6″

b

Słowo wstępu

Historia notebooków Aorus nie jest zbyt długa. Marka należy do Gigabyte, a powstała dopiero w 2014 roku, więc w porównaniu z takimi markami jak Asus ROG, MSI czy Alienware jest zaledwie oseskiem. Jednak to, co zobaczyliśmy, pozwala nam śmiało wierzyć, że marka Aorus jest w stanie stanowić realną konkurencję dla wymienionych wcześniej, bardziej doświadczonych producentów, szczególnie kiedy mówimy o notebookach z najwyższych półek. Oprócz laptopów Aorus odpowiada także za tworzenie płyt głównych, kart graficznych oraz akcesoriów powstałych z myślą o graczach.

Smukła, solidnie wykonana obudowa, świetny ekran, potężne podzespoły oraz sam projekt notebooka Auorus X5 v6 to cechy, które zobaczyć możemy "na papierze" i na pierwszy rzut oka. Jak poradzi sobie zatem bohater recenzji w tym, do czego został stworzony?

Specyfikacja techniczna

Aorus X5 v6

segment notebook gamingowyy wymiary i waga 390 x 272 x 23 mm
2,6 kg - waga z baterią
888 g - zasilacz
procesor

Intel Core i7 6820HK
4 rdzenie, 8 wątków
od 2,7 do 3,6 GHz
8 MB cache, 14 nm
TDP - 45 W

układ graficzny NVIDIA GeForce GTX 1070
8 GB GDDR5
system operacyjny Windows 10 Home, 64-bit ekran 15,6 cala, 2880 x 1620 - 3K
matryca matowa, IPS
Panasonic VVX16T028J00
nośnik danych

256 GB, SSD, M.2, PCIe NVMe
LITEON CX2-8B256
1 TB, HDD, 2,5", 7200 rpm
HGST HTS721010A9E630

pamięć RAM

16 GB, DDR4
maks. 64 GB

wybór złączy

3x USB 3.0
USB 3.1 typu C
2x HDMI
mini-DisplayPort
LAN
audio in
audio out
/SPDIF

komunikacja

LAN - Killer E2200 Gigabit E.C.
WLAN
- Killer Wireless 1535
Bluetooth 4.1

napęd optyczny --- akumulator 94 Wh
Li-Poly
bezpieczeństwo moduł szyfrowania TPM 2.0 wyposażenie dodatkowe

wielokolorowe podświetlenie klawiatury
klawisze makro
głośniki 2.1
NVIDIA G-Sync
oprogramowanie do overclockingu

wyposażenie opcjonalne Hardware Live Stream Engine gwarancja 2 lata

 

 

 

Pełna oferta notebooków gamingowych Aorus X5 v6 dostępna w sklepie GameRagon.pl.

Obudowa i solidność wykonania

Aorus X5 v6 bez dwóch zdań wyróżnia się pod względem stylistyki. Nie przypomina on żadnego z konkurencyjnych notebooków, za co projektantom kreślącym szkice "x-piątki" należy się słowo uznania, gdyż często widzimy, że stworzenie projektu oryginalnego i wyróżniającego się wcale nie jest takie łatwe. Wszystko - od sylwetki notebooka, po detale - cieszy oko, poza tym testowany Aorus jest płaski (23 mm) i stosunkowo poręczny. Ma to swoje wady i zalety, ale o tym w dalszej części recenzji.

To, co rzuca się w oczy jako pierwsze, to jakość wykonania - laptop w zdecydowanej większości został wykonany z aluminium pomalowanego na matowy czarny kolor. Na klapie notebooka umieszczono charakterystyczne logo w kształcie głowy sokoła. Jest ono wpasowane w obudowę, a wykonane zostało z kawałka lustra, które w dodatku jest subtelnie podświetlone na pomarańczowo. Na bokach notebooka ujrzeć można liczne wycięcia. Pełnią one, oprócz funkcji estetycznej, jeszcze jedno ważniejsze zadanie - pomagają chłodzić podzespoły. Wyjątkiem są wycięcia z przodu, które są osłoną głośników. Pod matrycą znajduje się kolejna siateczka, pod którą schowano niewielki subwoofer, a na jej środku umieszczono podświetlany przycisk uruchamiający komputer. Ciekawie prezentuje się również tył notebooka. Znajdują się tam wyprofilowane dysze, które mogą przypominać rozwiązanie znane z laptopów gamingowych Asusa. Te w Aorusie jednak są dużo mniejsze i mniej rzucające się w oczy. Całość prezentuje się naprawdę elegancko i komputer może śmiało towarzyszyć biznesmenowi na spotkaniu służbowym - matowe czarne powierzchnie będą się godnie prezentować nawet w towarzystwie notebooków i ultrabooków biznesowych.

 

 

Metalowa konstrukcja odwdzięcza się oczekiwaną wytrzymałością na nacisk. Pulpit we wszystkich miejscach jest świetnie podparty. Klawiatura nie odbiega solidnością od podnagarstnika, mimo że płyta, na której jest osadzona, wykonana jest z tworzywa. Dekiel komputera jest bardzo cienki i pozornie może wydawać się, że matryca nie będzie zbyt dobrze chroniona - nic z tych rzeczy. Metal, z którego wykonano klapę, jest odpowiednio sztywny i wytrzymały do tego stopnia, że nawet mocniejszy nacisk na nią nie powoduje powstawania artefaktów na wyświetlaczu. Pochwalić można również mechanizm zawiasów, gdyż jego odpowiednie wyważenie pozwala na otwarcie laptopa jedną ręką. Nie trzeba też martwić się o przypadkowe odchylanie się monitora.

Około 1/3 powierzchni bocznych krawędzi przeznaczono na wycięcia wspierające układ chłodzenia, a kolejne 1/3 na siatkę, pod którą kryją się głośniki. Reszta jest miejsce dla portów i gniazd. Na lewym boku notebooka znajduje się mini-DisplayPort, HDMI, gniazda jack dla mikrofonu i słuchawek (to drugie połączone jest z cyfrowym wyjściem SPDIF) oraz USB 3.1 typu C. Na prawym boku ulokowano dodatkowy port HDMI oraz dwa USB 3.0. Osoby często korzystające z kart pamięci SD znajdą tam również czytnik wspomnianych nośników. Dobrym pomysłem okazało się przeniesienie gniazda zasilania, dodatkowego portu USB 3.0 oraz "erjotki" na tył notebooka. Na samym środku tylnej krawędzi znajduje się tajemnicza gumowa zaślepka, pod którą - ku naszemu zdziwieniu - nie znaleźliśmy wyjścia obrazu, jak to sugeruje oznaczenie na obudowie.

 

Osprzęt i głośniki

Aorus X5 v6 wyposażony został w pełnowymiarową klawiaturę z sekcją numeryczną, co raczej nie jest zaskoczeniem w laptopie 15-calowym. Niestety, wszystkie klawisze są zbite w jedną masę, a jedynymi wyróżnionymi klawiszami są przyciski makr umiejscowione po lewej stronie. To powoduje, że może minąć trochę czasu, zanim w pełni przyzwyczaimy się do układu przycisków i zaczniemy z klawiatury korzystać w pełni intuicyjnie. Pochwalić jednak należy całą resztę. Materiał, z którego wykonano płytki klawiszy, jest gładki, twardy, ale przyjemny w dotyku. Same przyciski mają nieco twardy skok, ale jest on przy tym odpowiednio głęboki i ma świetną, stanowczą odpowiedź. Gracze powinni być zadowoleni - co do tego nie ma wątpliwości. Ogromnym plusem jest również podświetlenie RGB Fusion. Tryby świecenia można regulować za pomocą aplikacji Aorus Fusion, a jakby taka możliwość komuś nie wystarczała, to może każdemu przyciskowi z osobna przypisać wybrany przez siebie kolor. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby zdefiniować sobie ustawienie, w którym podświetlone będą WSAD, spacja, Ctrl i inne klawisze używane w trakcie gry, a pozostałe pozostawić zaciemnione. Modyfikować można też podświetlenie klawiszy makr, a do tego przypisywać im określone funkcje i skróty.

 

klawa_x5_v6

 

Touchpad również okazał się świetnym akcesorium. Co ciekawe, mimo że szklana płytka posiada zintegrowane z nią klawisze, czego nie jesteśmy miłośnikami, to o precyzyjne operowanie kursorem nie trzeba będzie się martwić. Palec znajdujący się w "strefie przycisku" touchpada nie porusza kursorem w trakcie klikania, co mocno podnosi funkcjonalność gładzika. Sama tafla płytki, ozdobiona niebieskim fragmentem loga producenta, jest bardzo gładka i palec porusza się po niej bez najmniejszego oporu. Miło, że producent nie potraktował tego akcesorium po macoszemu, bo przecież "kto korzysta z touchpada w gamingówce?".

 

 

Pochwalić można natomiast głośniki w zestawie 2.1. Nie jest to nowa jakość, która zmiecie konkurencję, bo słyszeliśmy już lepsze brzmienie w laptopowych głośnikach, ale jakość dźwięku, którą uraczył nas Aorus X5 v6, jest zadowalająca. Niestety, pomimo obecności subwoofera wszelkie wydobywające się dźwięki są zdominowane przez pasma wysokie, choć nie są one męczące dla uszu i dość dobrze mieszają się z namiastką linii basów na całej długości skali głośności. Poza tym głośniczki nie są schowane pod spodem komputera, jak ma to czasami miejsce, co pozwala im rozwinąć skrzydła i pokazać, że są dość donośne już przy 50% skali.

Ekran

Praktycznie wszyscy czołowi producenci laptopów gamingowych dają użytkownikowi wybór: rozdzielczość Full HD albo 4K. Twórcy Aorusa postanowili zaś, że mając do wykorzystania moc układu NVIDIA GeForce® GTX 1070, wyciągną średnią z tych dwóch rozdzielczości i udostępnili panel IPS o rozdzielczości 2880 x 1620 pikseli. Ekran nie tylko posiada wysoką rozdzielczość, ale też bardzo dobre pokrycie palety sRGB (93%), mocne podświetlenie oraz zadowalający, głęboki kontrast. Jakby tego było mało, współpracuje on z technologią NVIDIA G-Sync, która sprawia, że dynamiczny obraz pozbawiony jest zjawiska tearingu.

Drugą opcją przygotowaną dla Aorusa X5 v6 jest 120-hercowa matryca TN wyświetlająca obraz w rozdzielczości Full HD. Także ten panel współpracuje z NVIDIA G-Sync.

matryca:

  • luminancja - 330 cd/m2
  • kontrast - 750:1
  • czerń - 0,64 cd/m2

zakres kolorów:

  • sRGB - 93%
  • NTSC - 65%
  • AdobeRGB - 69%

szczegółowy pomiar:

luminacja_x5_v6

kąty widzenia ekranu:

katy_matrycy_x5_v6

Testy wydajności ogólnej i graficznej

Intel Core i7 6820HK to najmocniejsza mobilna jednostka generacji Skylake. Procesor charakteryzuje się bardzo wysokim taktowaniem, które w trybie Turbo Boost może dojść do 3,6 GHz. Taka wartość robi wrażenie, ale jeżeli dla kogoś to za mało, może uruchomić aplikację Command & Control i przejść do sekcji OC Gauge. Tam za pomocą jednego kliknięcia można podkręcić taktowanie CPU do wartości 4 GHz. Różnicę w wynikach można dostrzec na wykresach obrazujących testy w benchmarkach Cinebench 11.5 oraz R15.

Laptopa uzbrojono ponadto w 16 GB pamięci operacyjnej. Jest to zaledwie ćwiartka maksymalnej wartości, jaką może obsłużyć X5 v6, co jednak w zupełności wystarczy, żeby cieszyć się płynną grą i móc korzystać z kilku otwartych jednocześnie aplikacji. Warto wspomnieć również o tym, że dwa wolne gniazda na RAM są dostępne po zdjęciu spodu obudowy. Kolejne dwa znajdują się po drugiej stronie płyty głównej, więc w celu wymiany kości warto zasięgnąć pomocy fachowców.

 

 

 

 

Fakt, że jeszcze rok temu spora część użytkowników notebooków gamingowych marzyła o NVIDIA GeForce® GTX 980M, dzisiaj wywołuje nieco szyderczy uśmiech nawet na twarzy właścicieli komputerów z NVIDIA GeForce® GTX 1060, nie mówiąc o mocniejszych mobilnych kartach ze stajni "zielonych". NVIDIA GeForce® GTX 1070, w którego wyposażony jest Aorus X5 v6, posiada moc wystarczającą do tego, aby monitor o rozdzielczości 3K wyświetlał liczbę klatek pozwalającą na płynne granie. Aplikacja OC Gauge pozwala także na podkręcenie grafiki, jednak operacja ta nie daje drastycznego wzrostu liczby FPS-ów, co można zobaczyć na wykresach testów gier, a może negatywnie wpłynąć na kulturę pracy Aorusa.

 

 

 

Coraz częściej w notebookach - nie tylko gamingowych - spotkać można magazyn na dane składający się z dysku SSD w formacie M.2 oraz 2,5-calowego nośnika HDD. Aorusa wyposażono podobnie, ale zamiast standardowego M.2 opartego o interfejs SATA w gnieździe znajduje się dysk PCIe NVMe Lite-On. Pojemność 256 GB wystarczy, aby, oprócz systemu rzecz jasna, zainstalować na nim wybrane przez siebie gry, a oferowana przez niego prędkość "niestety" nie pozwoli nam zaparzyć herbaty w trakcie wczytywania mapy lub stanu rozgrywki. Magazynem dla pozostałych danych jest 2,5-calowy dysk HDD Hitachi Travelstar pojemności 1 TB i prędkości 7200 RPM. Aorus może pochwalić się miejscem na maksymalnie cztery nośniki danych, co w 15-calowych notebookach nie należy do najczęściej spotykanych możliwości. Trzy dyski M.2 PCIe oraz dodatkowy nośnik w formacie 2,5 cala stworzą magazyn jednocześnie szybki i pojemny.

 

 

 

Kultura pracy

Kupując płaskiego notebooka gamingowego wyposażonego w podzespoły o sporym TDP, musimy liczyć się z tym, że może być głośno i/lub ciepło. Nieważne, jakie są obiecanki producenta - fizyka pod tym względem jest nieubłagana. Widać jednak, że projektanci Aorusa starali się zrobić wszystko, aby zmaksymalizować możliwość przepływu powietrza przez wnętrze notebooka. Stąd wycięcia w spodzie obudowy, którymi zasysane jest powietrze. Wydmuch rozgrzanego powietrza następuje poprzez tylne dysze oraz wycięcia w bocznych krawędziach. To rozwiązanie sprawdza się dość dobrze, kiedy pracujemy z mało wymagającymi aplikacjami lub przeglądamy Internet. Laptop nie straszy swoją głośnością, a temperatura obudowy we wszystkich strefach była przyjemnie chłodna.

Maska przyzwoitej kultury pracy została jednak dość szybko zdjęta i Aorus pokazał swoje drugie oblicze w trakcie wysokiego obciążenia procesora i grafiki. Metalowa obudowa stała się ciepła zarówno na wierzchu, jak i pod spodem, a wiatraczki, chcąc jak najskuteczniej chłodzić podzespoły, musiały wejść na dość szybkie, słyszalne obroty. Głośność laptopa oscylowała wtedy wokół 55 dB.

 

 

 

Temperatura obudowy

Pulpit - niewielkie obciążenie

temp_up_cold_x5_v6

Pulpit - duże obciążenie

temp_up_hot_x5_v6

Spód - niewielkie obciążenie

temp_bottom_cold_x5_v6

Spód - duże obciążenie

temp_bottom_hot_x5_v6

Czas pracy na baterii

Gamingowe laptopy nie powstają z myślą o kilkugodzinnym graniu w podróży, kiedy nie zawsze mamy dostęp do gniazdka. Bateria o pojemności 94 Wh, która znajduje się we wnętrzu obudowy Aorusa, pozwala natomiast na ponad trzygodzinne przeglądanie Internetu, a jeżeli będziemy wymagać od laptopa najwyższej wydajności, to jest on w stanie zagwarantować ponad półtorej godziny pracy.

 

 

Ocena i podsumowanie

ocena_x5_v6

Nowości na rynku często nie mają łatwego życia, ale jeżeli chodzi o Aorusa X5 v6, to z pewnością będzie on stanowił groźną konkurencję dla pozostałych, bardziej zadomowionych na polskim rynku producentów. Tak jak na przykład MSI czy Asus ROG mogły się już nieco opatrzeć naszym rodakom, tak Aorusy będą swoistą ciekawostką. Ciekawostką, która oferuje bardzo dobrą matrycę, atrakcyjny i świeży design, wytrzymałą i lekką obudowę ze stopu metalu z porządnie rozłożonymi portami oraz pokaźną moc obliczeniową. Na pochwałę zasługuje również klawiatura oraz bardzo wygodny touchpad. Największym mankamentem okazała się kultura pracy notebooka, czym, szczerze mówiąc, zaskoczeni nie jesteśmy. Gamingowe, 15-calowe laptopy o grubości nieco ponad dwóch centymetrów póki co nie będą ani chłodne, ani ciche i osoba chcąca po taki sprzęt sięgnąć musi się z tym liczyć, podobnie jak z wysokim zużyciem paliwa i głośnym wydechem w sportowym aucie. Ot, specyfika segmentu.

 

Mocne strony:

  • wydajność ogólna i graficzna oraz możliwości overclockingu
  • atrakcyjny, rzucający się oczy design
  • metalowy, bardzo sztywny korpus
  • niewielkie gabaryty
  • podświetlana klawiatura o bardzo dobrze zbalansowanych skoku
  • dobrze rozłożone porty
  • wygodny touchpad

Słabe strony:

  • mało intuicyjny układ klawiatury
  • kultura pracy pod obciążeniem


 

 

 

Autor recenzji: Krzysztof Grzegorowski

 

Więcej recenzji notebooków gamingowych i multimedialnych

 

Pełna oferta notebooków gamingowych Aorus X5 v6 dostępna w sklepie GameRagon.pl

gameragon_sklep


Komentarze
  • Paweł Popławski

    Piękny, ale ta cena :-/

  • Trudno się nie zgodzić, ale takie prawo segmentu „premium” – niestety 🙂

  • Michał Ł

    Panie Kubo, na kiedy planujecie wprowadzenie nowej wersji X5 v7-CF3 i jaka bedzie cena za minimalna konfiguracje?

  • Wstępne informacje donoszą, że modele X7 pojawią się pod koniec sierpnia – ich cen jeszcze nie zdradzono.