Asus ROG Swift PG348Q – zakrzywiony ultrapanoramiczny monitor dla graczy

Słowo wstępu

Każdy producent ma w swojej ofercie sprzęt, który został stworzony nie po to, by bić rekordy sprzedaży, ale by pokazać możliwości techniczne. Na rynku motoryzacyjnym dobrym tego przykładem jest BMW i8 czy Audi R8, a wśród monitorów za jego odpowiednik można uznać np. Asusa ROG Swift PG348Q.

Producent próbuje połączyć cenione przez graczy technologie G-Sync z możliwością podkręcenia częstotliwości odświeżania obrazu nawet do 100 Hz oraz zapewniającą wysoką jakość obrazu zakrzywioną matrycą IPS. A wszystko to w formacie 21:9, przy przekątnej 34 cali i rozdzielczości 3440 x 1440. Obok ważącego ponad 11 kg giganta trudno przejść obojętnie także dzięki wąskiej ramce ekranu oraz wykończeniu w miedziano-tytanowej kolorystyce.

Recenzja tego modelu trafiła również do działu Wideo.lab.

 

Specyfikacja techniczna

Asus ROG Swift PG3480Q

segment monitor dla graczy
wymiary i waga 829 x 443-558 x 297 mm
waga: 11,2 kg
matryca

34 cale, UWQHD 3440 x 1440 (21:9)
matryca matowa, IPS LED
rozmiar plamki: 0,233 mm
krzywizna: 3800R
częstotliwość odświeżania: 100 Hz

wybór złączy

HDMI
Display Port

4 x USB 3.0
gniazdo audio

czas reakcji
5 ms (Gray-to-gray)
głośniki

2 x 2 W

standard VESA
100 x 100 mm
gwarancja 3 lata

Monitor Asus ROG Swift PG348Q w sklepie gameragon.pl

Ergonomia i solidność wykonania

Zakrzywiony ekran o proporcjach 21:9 ma przekątną 34 cale i prawie 83 cm szerokości. Dlatego tak jak w przypadku testowanego wcześniej monitora AOC U3277PQU o przekątnej 32 cale zwracamy uwagę, że trzeba dysponować odpowiednio dużym biurkiem, by ustawić go w ergonomicznej pozycji. Jeszcze bardziej podobną maszyną jest Saelic Vidi G3471 - monitor Asusa nie jest jednak oczywiście samodzielnym komputerem typu AiO, dzięki czemu pomimo swoich 11 kg jest wyraźnie lżejszy i oferuje większe możliwości regulacji. Ze względu na format monitora o funkcji pivot możemy zapomnieć, ale wyregulujemy wysokość (w zakresie 11,5 cm), kąt nachylenia ekranu oraz w razie potrzeby obrócimy go w lewo lub prawo o 50 stopni. Z tyłu monitora są też otwory pozwalające na przykręcenie uchwytu w standardzie VESA. Skorzystanie z niego wymaga jednak demontażu stopy, która jest istotnym elementem dopracowanej stylistyki PG3480Q.

 

 

Obudowa w kolorze tytanowym z miedzianymi akcentami posiada wyraziste, ostre kształty i aż żal, że większość tej wzorniczej ekwilibrystyki jest na co dzień ukryta przed oczami użytkownika. Aż prosi się o postawienie monitora na środku pokoju, a nie gdzieś pod ścianą. Wspomniana podstawa ma formę masywnej kolumny na trójnogu z dwiema nogami dłuższymi i jedną krótszą. Stopa zapewnia ciężkiemu wyświetlaczowi idealnie solidne oparcie. Projektanci wykazali też fantazję i zmieścili w niej dwie dodatkowe funkcje. Po pierwsze zintegrowano tam kanały pozwalające na poprowadzenie kabli podłączonych do monitora, a po drugie na spodzie stopy znajduje się niewielka dioda potrafiąca wyświetlać fantazyjne wzory. W czasach, gdy już nawet kości RAM i dyski twarde wyposażone są w kolorowe podświetlenie, jest to kolejny pomysł na przyciągnięcie graczy, którzy chcą za wszelką cenę się wyróżnić. Jeżeli ktoś planuje jeszcze bardziej bezkompromisowe podejście w postaci zakupu dwóch takich monitorów i ustawienia ich obok siebie, to powinien wiedzieć, że choć bezramkowa konstrukcja zachęca do takiego kroku, to rzeczywista odległość krawędzi matrycy od krawędzi obudowy wynosi ok. 1 cm.

 

 

W prawym dolnym rogu pleców monitora znajdują się cztery przyciski i manipulator służący do poruszania się po całkiem rozbudowanym menu OSD. Najniższy klawisz to włącznik monitora, nad nim umieszczono przycisk Turbo służący do szybkiej zmiany częstotliwości odświeżania. Jeszcze wyżej znajdziemy klawisz przeznaczony do obsługi nieco dyskusyjnej technologii GamePlus. Daje ona możliwość wyświetlania dodatkowych elementów podczas gry, takich jak celownik, timer lub licznik FPS. Wydaje się jednak, że większość graczy uzna je za zbędne bajery.

Wyposażenie dodatkowe monitora obejmuje dwa dwuwatowe głośniki umieszczone w dolnych partiach tyłu obudowy. Trzeba uczciwie stwierdzić, że grają one raczej licho i by stworzyć oprawę dźwiękową dorównującą jakości obrazu, lepiej podłączyć solidny zewnętrzny zestaw audio. Albo słuchawki, gdyż wśród portów ukrytych na spodzie monitora jest i gniazdo jack 3,5 mm. Oprócz niego do dyspozycji jest czteroportowy hub USB 3.0 oraz wejścia HDMI i Display Port. Złącza nie są łatwo dostępne i podłączenie kabli wymaga nieco wysiłku, a całą operację utrudnia gustowna maskownica, którą można założyć po wpięciu wtyczek. Ktoś może też zwrócić uwagę, że dwa wejścia obrazu to mało, ale pamiętajmy, że spora część monitorów z G-Sync posiada tylko jedno obsługujące go złącze - Display Port. Warto też wiedzieć, że HDMI nie obsługuje pełnego zakresu częstotliwości odświeżania, a maksimum jego możliwości to 50 Hz.

 

 

Asus zdecydował się na zastosowanie w ROG Swift PG348Q zewnętrznego zasilacza, dokładnie takiego jak w niektórych laptopach Asusa, np. ROG Strix GL553VD. Oznacza to kolejny klocek na biurku, ale z drugiej strony pozwala na łatwiejsze rozprawienie się z ewentualnymi awariami oraz wyeliminowanie potencjalnych interferencji z wyświetlaczem. A biorąc chociażby pod uwagę, że monitor bez skrupułów potrafi zużyć ponad 60 W energii, ilość wydzielanego ciepła jest spora.

 

 

Jakość obrazu

Przynależność do rodziny Asus ROG nie pozostawia wątpliwości - zakrzywiony monitor Swift PG348Q został stworzony z myślą o graczach. Aspiracje te z pewnością potwierdza obsługa synchronizacji obrazu NVIDIA G-Sync. Częstotliwość odświeżania można podkręcić do 100 Hz, ale nawet jeżeli to spore osiągnięcie przy tej przekątnej i rozdzielczości, to jednak w dobie monitorów oferujących 144 Hz (np. niedawno testowana Iiyama G-Master) i więcej nie robi to już takiego wrażenia. Jeżeli dodamy do tego typowy dla matryc wykonanych w technologii IPS czas reakcji wynoszący 5 ms, to można przewidywać, że część wymagających graczy poszuka dla siebie innego monitora. Innych z pewnością skusi to, jak rewelacyjnie prezentują się gry (i nie tylko) na ultrapanoramicznym zakrzywionym wyświetlaczu o wysokiej rozdzielczości.

 

 

Trzeba tylko pamiętać, że do obsługi takiej ilości pikseli wymagany jest nie lada układ graficzny. Producent nieśmiało zaleca GTX 980 Ti, z naszych testów wynika jednak, że aby nie zajmować się dylematami "więcej klatek czy wyższe ustawienia jakości", potrzeba GTX 1080. Dość powiedzieć, że w rozdzielczości natywnej Wiedźmin 3: Dziki Gon na GTX 1060 w niskich ustawieniach osiągał niewiele ponad 40 klatek, a wspomniany GTX 1080 możliwości dawane przez odświeżanie 100 Hz wykorzystywał tylko na tym samym, najniższym poziomie detali. Podniesienie ustawień do średnich skutkowało zjazdem FPS do okolic 70-80. Ale przecież są też gry o niższych wymaganiach systemowych i w takim np. Titanfall II ustawienia bardzo wysokie oznaczają ok. 95 FPS. Jeden z najświeższych w chwili tworzenia tej recenzji tytułów - Mass Effect: Andromeda - w ustawieniach ultra i przy wykorzystaniu wszystkich 3440 x 1440 pikseli dobija do prawie 60 FPS.

 

matryca:

  • luminancja - 330 cd/m2
  • kontrast - 750:1
  • czerń - 0,44 cd/m2

zakres kolorów:

  • sRGB - 100%
  • NTSC - 72%
  • AdobeRGB - 77%

szczegółowy pomiar:

Wśród graczy znajdzie się też wielu chcących złożyć krótszy czas reakcji i wyższą częstotliwość odświeżania na ołtarzu wysokiej jakości obrazu. Technologia IPS na ogromnej zakrzywionej matrycy zapewnia niemal nieograniczone kąty widzenia. Bardzo dobrze prezentuje się też głęboki kontrast, ale to nie wszystko. Wysoką klasę panelu potwierdza szeroka paleta wyświetlanych kolorów - mamy tu do czynienia ze 100% pokrycia przestrzeni barw sRGB oraz obsługą tzw. 8-bitowego koloru, w przeciwieństwie do większości 6-bitowych matryc LCD. Obraz na dobrze skalibrowanym ROG Swift PG348Q prezentuje się więc naprawdę świetnie.

 

 

Asus, tak jak inni producenci, zaimplementował w swoim monitorze szereg funkcji dbających o nasze oczy. Flicker-Free zmniejsza migotanie obrazu, a do naszych preferencji możemy dostosować poziom emisji niebieskiego światła wpływającego na zmęczenie wzroku. Dostępna w menu OSD zakładka GameVisual to z kolei nic innego jak sześć predefiniowanych ustawień obrazu, które według Asusa najlepiej nadają się do konkretnych zastosowań np. gier FPS lub filmów.

 

 

Ocena i podsumowanie

Gamingowy monitor Asusa zdobył kilka nagród, w tym CES 2016 Innovation Award. Nic w tym dziwnego, gdyż zarówno wygląd, jak i zastosowane rozwiązania techniczne wyróżniają go z tłumu. Wzornictwo to kwestia gustu, nie ulega jednak dyskusji, że w dosyć wysokiej cenie otrzymujemy ekran naprawdę wysokiej jakości.

Połączenie odświeżania 100 Hz i G-Sync z matrycą IPS o wysokiej rozdzielczości (3440 x 1440) z pewnością nie jest dla każdego. Zaakceptować musimy konieczność posiadania naprawdę mocnego komputera, by w natywnej rozdzielczości uzyskać odpowiednią liczbę klatek oraz czas reakcji na poziomie 5 ms. W zamian zakrzywiona matowa matryca zapewni nam szerokie pole widzenia oraz niebywale ostry obraz wysokiej jakości, a więc z szerokimi kątami widzenia, głębokim kontrastem i świetnym odwzorowaniem kolorów.

 

Mocne strony:

  • gwarancja 3 lata i rok na zero martwych pikseli
  • świetna jakość obrazu
  • odświeżanie 100 Hz
  • NVIDIA G-Sync
  • 24-bitowa głębia koloru i 100% odwzorowania palety sRGB
  • solidna i zwracająca uwagę obudowa
  • ultrapanoramiczny zakrzywiony ekran o podwyższonej rozdzielczości
  • typowe dla IPS szerokie kąty widzenia

Słabe strony:

  • typowy dla IPS czas reakcji

     

Autor recenzji: Mateusz Stach

 

Więcej recenzji akcesoriów i podzespołów komputerowych.

 

Aktualna oferta monitorów Asus dla graczy w sklepie GameRagon.pl.

 

Monitor Asus ROG Swift PG348Q w sklepie GameRagon.pl


Komentarze